Dwa dni temu przyjechaliśmy do Indonezji a bardziej konkretnie pojechaliśmy najpierw a wyspę Lombok. I tu jest nasz ostatni kraj. 

(null)


Wyspa nie jest za duża ani za mała, ale wypełniona miejscami do odkrycia i zwiedzenia. 


(null)
Nasz hotelik. 

Czasami prąd na całej wyspie znika. Kilka razy wieczorem. A z prądem - internet. Wiec trudno było dać znak życia 😜 ale jestem, i żyje. 


Pożyczyliśmy skuterek żeby moc swobodniej przemieszczać się po okolicach Kuta Lombok, gdzie tez mieszkamy. 

(null)

(null)

(null)


Wczoraj na obiad hotel zorganizował wspólny bufet przygotowany przez kilka kobiet ze wsi które potem się podzieliły pieniędzmi od nas. 

Co z tym obiad było takie super było, że wszystkie dania były wegetariańskie (💪🏼💪🏼!!) i było ich dużo do wyboru (i w ilości tez) i bardzo smaczne wiec nie byliśmy głodni po! Pycha! Bo tak to już widzieliśmy jak obiady będą składać się z nasi albo mei goreng (smażone warzywa z ryżem albo makaronem) 


(null)


(null)

Jedzenia pierwsza klasa 👌🏼👌🏼


Buziaki


Wszyscy, wszędzie piją Koppi. 

Koppi jest kawą która jest bardzo popularna w Singapurze. Monika mówiła też, że w „zwykłych" kafejkach typu Starbucks jej nie mają, trzeba się wybrać do lokalnych kafejek albo food courts. 

Jest to kawa podawana z kondensowanym mleczkiem 👌🏼 muszę powiedzieć, że nie byłam zawiedzona. Nie za słodkie, ale w sam raz. Lagom. 


Problem jest jeden. W tych kafejkach jest tylko wypisane Koppi, Koppi O, Koppi C i tak dalej a nie ma wytłumaczenia jaka kawa jest jaka. 

Na szczęście znaleźliśmy jedno wytłumaczenie co nam sporo pomogło! 

(null)

Ściąga hihi 

Próbowaliśmy Koppi na zimno i Koppi na gorąco. Zimne lepsze 😜 szczególnie dlatego, że w Singapurze jest gorąco i duszno na dworze! 

(null)


Do naszej Koppi zjedliśmy nie raz kanapki z Kaya. Kaya jest rodzajem masła kokosowego. Pycha!

Zimne Koppi i kanapki z Kaya. Jedna z serem i Kaya a druga French toast i Kaya 👌🏼


Buziaki
Jest taka ulica, blisko nas, która nazywa się Haji Lane.
 Jest na niej masa małych kafejek i restauracyjek a domki są niziutkie i pomalowane w różne ładne kolory lub ozdobione malunkami. Te domki tutaj wyglądaj tak jak domki przedtem wyglądały w Singapurze, zanim trzeba było je znużyć żeby wybudować wieżowce. Za dużo ludzi, za mało miejsca. 

(null)

(null)

(null)

(null)

 

Bardzo ładna i kolorowa ulica! 

Buziaki