Na zamówienie pokaże wam kilka zdjęć bardziej codziennych. Ulicy i ludzi. 

Straganiki pełne... wszystkiego!

Ceremonia podarunków dla bogów.

Ołtarzyk w jednym tempel.

(null)

Turyści i tubylcy przechadzają się mostem.

Masa ludzi przy Ankor Wat po otwarciu.

Sprzedawcy stoją wszędzie przy ulicach i sprzedają np owoce!

Przyprawy sprzedawane na wagę na straganach.

Buziaki

Wiec nasz pierwszy obiad na mieście był pyszny! Pojechaliśmy tuk-tukiem do miasta i części gdzie jest night market oraz wiele małych knajpek. Przeszliśmy obok dwóch kiedy się zdecydowaliśmy, że tu dzisiaj zjemy. (Byliśmy tez porządnie godni) 

Menu wyglądały jak wielkie encyklopedie. Pełne zdjęć jedzenia. 
(null)

Zdecydowaliśmy się zamówić dwa różne dania. Jedno popularne, lokalne, podawane w kokosie. A drugie bardziej ogólnie azjatyckie. Smażone makarony z warzywami. Najlepszy makaron z warzywami jaki jadłam!😍

(null)

(null)

Obiad nie mogł być lepszy! 

A wczoraj znaleźliśmy wegetariańską restauracje gdzieś na jakiejś małej uliczce w centrum miasta. 


(null)

To jedzienie tez było lokalne, z przyprawami kambodżańskimi. Przypominało trochę dania z kuchni indyjskiej ale było również pyszne ! 

A na deser świeże owoce i kokos! 
(null)

Ponieważ jest lekka barriera językowa zamawianie jedzenia nie zawsze jest łatwe. Ale zacznę od początku. 

(null)

Pierwszego wieczoru na przystawkę dostaliśmy suszone banany i fioletowe ziemniaki które były wysuszone na czipsy. Nie solone ale smaczne. 

(null)

(null)

Te dwa dania były w menu pod jedna nazwa : 
Fried Vgetetable. Bez wspomnienia, że to mogą być dwa rożna dania. A pierwszego wieczoru zamawiając to samo dostaliśmy jakaś zupę warzywna. Dziwna sprawa. 

(null)

Ale po każdym posiłku podają świeże PYSZNE owoce! Mango tak słodziutkie, arbuz soczysty a ananas pełen smaku! Pycha pycha pycha!!

Zaraz jedziemy do miasta na jakis inny ciekawy obiad. Wczoraj byli super! Ale napisze o tym potem!